Syndrom kolana biegacza – o co w nim chodzi i jak sobie z nim poradzić?

To zdecydowanie jeden z najczęstszych urazów, kontuzji, z którymi muszą się dzisiaj liczyć osoby uprawiające bieganie. Co ciekawe, tendencja ta dotyczy zarówno nowicjuszy, jak i osób już doświadczonych, z bogatym bagażem wybieganych kilometrów i z realizowanych celów. Warto podkreślić, że czasami to przekonania determinują naszą odporność na kontuzje. Jednak jeśli chodzi o kolano biegacza, to jedna z najbardziej powszechnych ortopedycznych dolegliwości, z którymi może przyjść ci się zmierzyć.

Kogo dotyczy ta kontuzja ?

kolano

Kolano biegacza to naprawdę jedno z najpowszechniejszych nieudogodnień, które przytrafią się biegającym osobom. Praktycznie, może się z tym borykać każda osoba, która przeciąża przednią część stawu kolanowego. Jednym z najbardziej wpływających na ryzyko wystąpienia takiej kontuzji błędów, jest brak wiedzy odnośnie prawidłowych zasad przeprowadzania treningów biegowych.

Co to takiego?

Inaczej mówiąc, jest to nic innego jak zespół bólowy w części przedniej stawu kolanowego. Choć w Polsce rzeczywiście od dawna funkcjonuje termin „kolano biegacza”, gdy spojrzymy na angielską nazwę, trudno oprzeć się wrażeniu, że jest ona błędna. Akronim tej jednostki urazowej to AKP. Czyli z angielskiego – anterior knee pain. Może to dotyczyć zarówno bólu w bocznej części kolana – wynik przeciążenia naszego pasma biodrowo piszczelowego. A może to być też dolegliwość, która dotyczy stawu kolanowego, ale jego części przedniej. Czasem pojawia się też problem z więzadłami i konieczna jest wtedy rekonstrukcja ACL, choć to bardziej ekstremalne przypadki.

Czy można wskazać główną przyczynę?

W dużej mierze, mając na uwadze okoliczność występowania błędów w treningach, chodzi o brak doświadczenia lub też mylne przekonania o własnej wiedzy czy też umiejętnościach i zdolnościach naszego organizmu do podejmowania wysiłku. Niektóre osoby skracają rozgrzewkę, inne znów forsują się jeśli chodzi o częstotliwość treningów. Jeszcze inne osoby natomiast, nie pozwalają sobie na dostatecznie długi wypoczynek po treningu. A te wszystkie rzeczy naprawdę składają się na wysokie ryzyko występowania tej kontuzji.

Jakie ograniczenia powoduje ta kontuzja?

kolano
Tutaj wszystko zależy od tego, w jak dużym stopniu jest dotkliwa i obciąża kolano. U jednych osób będziemy mogli ograniczyć kilometry i to już wystarczy, by zminimalizować ryzyko tej kontuzji i móc nadal cieszyć się w pełni tym, co daje nam bieganie. Poza tym, czasami tez wystarczy modyfikacja trasy. Jeśli wyeliminujemy ze swojego szlaku biegowego odcinki, które charakteryzują się występowaniem pochyłości, szczególnie na zbiegach, na pewno będzie można też zminimalizować ryzyko. Niektórzy specjaliści, zalecają alternatywnie stosowanie jakiegoś dodatkowego elementu aktywności, jak na przykład jazy na rowerze. Pozwala to jednak odciążyć kolana, ponieważ  ograniczenie samego biegania, wpłynie na fakt, że kolana będą regenerowały się szybciej.

Rozwaga w treningach to podstawa. Kontuzje, które z pozoru wyglądają na niegroźne, mogą w rzeczywistości bardzo wiele namieszać w życiu i pokrzyżować nam plany. I to nie tylko związane z bieganiem. Jeśli więc ktoś naprawdę chce cieszyć się długo  zdrowymi kolanami, jednocześnie dalej biegać, warto zapamiętać – zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie zapobiegać niż faktycznie leczyć.

Post Author: Robert Martyniuk